🔧 Panel administracyjny - rejestr zgód RODO

Ten panel jest widoczny tylko dla administratorów WordPress.

Niewykonana umowa – spór cywilny czy oszustwo gospodarcze?

Odpowiedź wymaga przede wszystkim ustalenia, czy zachowanie kontrahenta spełnia przesłanki określone w art. 286 § 1 kk, a w szczególności czy doszło do doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd, wyzyskania błędu lub wykorzystania jej niezdolności do należytego pojmowania podejmowanego działania.

Kluczowe jest więc odróżnienie zwykłego niewykonania lub nienależytego wykonania umowy od zachowania, które może stanowić oszustwo gospodarcze. To rozróżnienie nie zawsze jest oczywiste i wymaga analizy okoliczności konkretnej sprawy.

Kto prowadzi działalność gospodarczą, prawdopodobnie przynajmniej raz spotkał się z sytuacją, w której kontrahent nie zapłacił faktury w terminie. Czasem opóźnienie wynika z przejściowych problemów finansowych, czasem z konfliktu dotyczącego wykonania umowy, a czasem kontrahent po prostu przestaje odpowiadać na telefony i wiadomości.

I właśnie w takich sytuacjach pojawia się pytanie: czy mamy do czynienia jedynie z niewykonaniem umowy, czy może już z oszustwem gospodarczym w rozumieniu art. 286 § 1 kk?

Spis treści:

  1. Jaki przepis penalizuje oszustwo gospodarcze i jakie elementy musi ono zawierać?
  2. Czy niezapłacona faktura zawsze oznacza zamiar oszustwa?
  3. W jaki sposób może dojść do oszustwa gospodarczego?
  4. Co to jest niekorzystne rozporządzenie mieniem?
  5. Jakie dowody mogą mieć znaczenie w sprawie o oszustwo gospodarcze?
  6. Wnioski z praktyki – z punktu widzenia prokuratury oraz adwokatury

Jeśli jesteś pokrzywdzonym przestępstwem oszustwa, warto zajrzeć do: FAQ – Najczęstsze pytania pokrzywdzonych w sprawach oszustw gospodarczych.

Jeżeli natomiast obawiasz się, że kontrahent złoży na Ciebie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa, zerknij również na: FAQ – Najczęściej zadawane pytania podejrzanych w sprawach oszustw gospodarczych.

1. Jaki przepis penalizuje oszustwo gospodarcze i jakie elementy musi ono zawierać?


Podstawą prawną karalności oszustwa gospodarczego, ale nie tylko, bo tak naprawdę każdego innego, stanowi art. 286 § 1 kk, zgodnie z którym:

Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Aby lepiej zrozumieć istotę tego przestępstwa, warto rozłożyć powyższy przepis na poszczególne elementy.

Kto może być sprawcą?

Co do zasady każdy – nie tylko osoba prowadząca działalność gospodarczą. 

W jakim celu sprawca musi działać?

W celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Do czego musi doprowadzić?

Do niekorzystnego rozporządzenia przez inną osobę mieniem własnym lub cudzym.

W jaki sposób sprawca musi doprowadzić do takiego rozporządzenia?

Musi dojść do tego poprzez co najmniej jeden z trzech sposobów:

  1. za pomocą wprowadzenia innej osoby w błąd 
  2. poprzez wyzyskanie błędu,
  3. poprzez wyzyskanie niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania.

Poniżej omówimy szerzej poszczególne elementy.

2. Czy niezapłacona faktura zawsze oznacza zamiar oszustwa?


Odpowiedź na tak postawione pytanie, brzmi nie. Sama niezapłacona faktura nie przesądza jeszcze o popełnieniu oszustwa gospodarczego.

Aby mówić o działaniu w zamiarze osiągnięcia korzyści majątkowej, sprawca musi działać z premedytacją. Z jednej strony musi chcieć uzyskać korzyść majątkową (a nie tylko myśleć, że może przy okazji ją uzyska i to będzie dla niego w porządku). Jednocześnie musi też chcieć osiągnąć to określonymi sposobami, czyli przez wprowadzenie w błąd, wyzyskanie już istniejącego błędu albo wykorzystania czyjejś niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania.

Kiedy musi powstać zamiar oszukania kontrahenta?

Co do zasady, przy zawieraniu umowy, składaniu zamówienia czy zlecaniu wykonania określonej usługi zamiar oszukania drugiej strony musi istnieć już na początku – co najmniej w momencie podejmowania działań, które mają doprowadzić do uzyskania korzyści majątkowej.

Jeżeli więc ktoś początkowo rzeczywiście zamierzał zapłacić za towar lub usługę, ale później, z powodu różnych okoliczności, a nawet własnego niedbalstwa, okazało się, że nie jest w stanie tego zrobić, samo nieuregulowanie należności nie oznacza jeszcze popełnienia oszustwa.

Ale uwaga – nie oznacza to, że oszustwo nie może pojawić się w trakcie już trwającej współpracy.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której dwie firmy od dłuższego czasu współpracują, a wszystko początkowo przebiega prawidłowo. W pewnym momencie sytuacja finansowa jednej z nich zaczyna się jednak gwałtownie pogarszać. Firma nadal składa zamówienia, korzysta z usług kontrahentów czy zaciąga kolejne zobowiązania, mimo że wie już, że może nie być w stanie ich uregulować.

Taka sytuacja wymaga oczywiście dokładnej analizy wszystkich okoliczności. Nie można przyjąć, że przedsiębiorca ma obowiązek informowania kontrahentów o każdej zmianie swojej sytuacji finansowej czy o każdym przejściowym problemie z płynnością. Z drugiej strony trudno mówić o rzetelnej współpracy oraz uczciwości, jeżeli przedsiębiorca zataja informacje, które mogą mieć istotne znaczenie dla tego, czy będzie w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań.

Ma to znaczenie przede wszystkim dlatego, że druga strona powinna mieć możliwość podjęcia świadomej decyzji: czy chce kontynuować współpracę i nadal angażować swoje środki, czy też, wiedząc o problemach finansowych kontrahenta, woli ograniczyć ryzyko i zrezygnować z dalszej współpracy.

Jeżeli więc ktoś świadomie zataja przed kontrahentem istotne informacje o swojej sytuacji finansowej, a jednocześnie podejmuje kolejne działania, w wyniku których kontrahent rozporządza swoim mieniem, w określonych okolicznościach może to zostać ocenione jako wyzyskanie błędu. W takiej sytuacji kontrahent może bowiem pozostawać w błędnym przekonaniu opierając się na dotychczasowej historii współpracy, że druga strona nadal jest w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań i zamierza to zrobić, podczas gdy w rzeczywistości sytuacja ta uległa zmianie. (takie stanowisko wyraził Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II AKa 229/15). 

Dlatego przy ocenie, czy w danym przypadku doszło do oszustwa, nie wystarczy odpowiedzieć na pytanie, czy w momencie rozpoczęcia współpracy istniał zamiar oszukania drugiej strony. Trzeba również ustalić, co wydarzyło się później i jaki był stan wiedzy oraz zamiar sprawcy w momencie podejmowania kolejnych działań.

W celu osiągnięcia korzyści majątkowej – czyli w jakim celu? 

Korzyścią majątkową może być nie tylko bezpośrednie uzyskanie pieniędzy. Chodzi o każdą korzystną z punktu widzenia sprawcy zmianę w jego sytuacji majątkowej, która ma konkretny wymiar finansowy.

Może to być zatem zarówno uzyskanie określonej kwoty pieniędzy lub towaru, jak i uniknięcie wydatku, zmniejszenie istniejącego zobowiązania czy uzyskanie świadczenia, za które sprawca nie zamierza zapłacić.

W praktyce korzyść majątkowa może więc przybierać różne formy. Nie zawsze będzie polegała na tym, że pieniądze bezpośrednio trafiają do sprawcy. Czasami jego korzyścią będzie po prostu to, że nie musi ponieść określonego wydatku albo uzyskuje coś, za co normalnie musiałby zapłacić.

3. W jaki sposób może dojść do oszustwa gospodarczego?


Sposoby, jak wspomniano wyżej, są trzy: wprowadzenie w błąd, wyzyskanie błędu oraz wyzyskanie niezdolności do należytego pojmowania działania.

3.1. Czym jest wprowadzenie w błąd w relacjach gospodarczych?

Wprowadzenie w błąd polega na wywołaniu u innej osoby błędnego wyobrażenia o określonym stanie rzeczy. Istotne jest przy tym, aby błąd ten pozostawał w związku z niekorzystnym rozporządzeniem mieniem. Innymi słowy, aby miał wpływ na decyzję osoby, która tym mieniem rozporządza.

To właśnie błędne przekonanie powinno być podstawą do podjęcia określonego działania, np. nawiązania współpracy, zawarcia umowy, wykonania usługi czy wydania towaru.

W relacjach gospodarczych wprowadzenie w błąd kontrahenta może polegać w szczególności na:

  • wprowadzeniu w błąd co do swojej rzeczywistej sytuacji majątkowej,
  • wprowadzeniu w błąd co do zamiaru lub możliwości zapłaty za towar albo usługę,
  • przedstawieniu nieprawdziwych informacji dotyczących prowadzonej działalności lub możliwości wykonania zobowiązania.

Co równie istotne, wprowadzenie w błąd może przybierać różne formy. Nie musi polegać na przedstawieniu wprost nieprawdziwej informacji ani przybierać szczególnie wyrafinowanej formy.

Może nastąpić m.in. poprzez:

  • przemilczenie istotnych informacji, które mają znaczenie dla decyzji drugiej strony,
  • zatajenie wad towaru lub innych istotnych okoliczności dotyczących przedmiotu transakcji,
  • określone gesty lub zachowania, które wywołują u drugiej osoby błędne przekonanie,

Wachlarz możliwych zachowań jest więc bardzo szeroki. O tym, czy w konkretnej sytuacji doszło do wprowadzenia w błąd, decydują przede wszystkim okoliczności danej sprawy, a nie sama forma, w jakiej sprawca przekazał informację lub zachował się wobec drugiej strony.

3.2. Czym różni się wyzyskanie błędu od wprowadzenia w błąd?

Wyzyskanie błędu różni się od wprowadzenia w błąd tym, że dana osoba już pozostaje w błędnym przekonaniu, a sprawca jedynie ten błąd wykorzystuje, aby doprowadzić go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Dobrym przykładem jest sytuacja opisana wcześniej. Pokrzywdzony, opierając się na dotychczasowej, dobrej współpracy, pozostaje w przekonaniu, że jego kontrahent nadal będzie regulował zaciągane zobowiązania. Tymczasem sytuacja finansowa kontrahenta uległa istotnemu pogorszeniu i nie ma on już realnej możliwości zapłaty. Mimo to składa kolejne zamówienia, wykorzystując przekonanie drugiej strony o swojej wypłacalności.

W takim przypadku nie musi dochodzić do aktywnego wprowadzania kontrahenta w błąd. Sprawca może po prostu wykorzystać błąd, w którym druga strona już się znajduje.

Jednocześnie samo pozostawanie danej osoby w błędzie nie jest jeszcze wystarczające. Błąd ten musi mieć znaczenie dla jej decyzji o rozporządzeniu mieniem. To właśnie na jego podstawie dana osoba podejmuje określone działanie, np. realizuje kolejne zamówienie, wydaje towar lub wykonuje usługę.

3.3. Co oznacza wyzyskanie niezdolności do należytego pojmowania działania?

Ten sposób działania sprawcy stosunkowo rzadko występuje w relacjach gospodarczych, choć nie można go całkowicie wykluczyć.

Chodzi o sytuacje, w których dana osoba znajduje się w takim stanie, który ogranicza lub wyłącza jego zdolność do właściwego rozpoznania znaczenia podejmowanego działania i pokierowania swoim postępowaniem.

Może to dotyczyć m.in. sytuacji związanych z młodym wiekiem, niepełnosprawnością intelektualną, zaburzeniami psychicznymi, a także stanem wynikającym z nadużycia alkoholu lub środków odurzających.

W takim przypadku sprawca ma świadomość istniejącego stanu i wykorzystuje czyjąś niezdolność do należytego pojmowania podejmowanego działania, aby doprowadzić go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i w ten sposób osiągnąć korzyść majątkową.

4. Co to jest niekorzystne rozporządzenie mieniem?


Kolejnym elementem oszustwa jest doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Najprościej mówiąc, chodzi o taką decyzję dotyczącą majątku, która z punktu widzenia interesów majątkowych danej osoby jest dla niej niekorzystna.

Rozporządzenie mieniem może przy tym przybierać różne formy. Nie chodzi wyłącznie o przeniesienie własności rzeczy czy przekazanie pieniędzy. Może obejmować również inne czynności, które prowadzą do zmiany sytuacji majątkowej danej osoby, np. odroczenie terminu spłaty długu, zaciągnięcie zobowiązania, rezygnację z przysługującego roszczenia czy pogorszenie możliwości odzyskania należności.

Co ważne, dla zaistnienia oszustwa nie jest konieczne powstanie rzeczywistej szkody w majątku pokrzywdzonego. Niekorzystne rozporządzenie mieniem może polegać nie tylko na powstaniu rzeczywistego uszczerbku, ale również na utracie oczekiwanych korzyści lub pogorszeniu sytuacji majątkowej pokrzywdzonego.

Istotne jest również to, że osoba, którą sprawca wprowadza w błąd lub której błąd wykorzystuje, nie musi być właścicielem mienia, którym następnie rozporządza. Przepis wprost wskazuje bowiem na możliwość rozporządzenia zarówno mieniem własnym, jak i cudzym.

W praktyce gospodarczej może to mieć znaczenie np. w sytuacji, gdy sprawca wprowadza w błąd pracownika firmy odpowiedzialnego za dokonywanie płatności lub wydawanie towaru. Choć pracownik sam nie jest właścicielem majątku przedsiębiorstwa, jego decyzja może doprowadzić do rozporządzenia mieniem należącym do firmy.

5. Jakie dowody mogą mieć znaczenie w sprawie o oszustwo gospodarcze?


W sprawach dotyczących oszustw gospodarczych wachlarz możliwych dowodów jest bardzo szeroki. Znaczenie mogą mieć w szczególności:

  • dokumenty związane z zawartą umową – umowy, faktury, zamówienia, dokumenty określające warunki realizacji świadczeń i wzajemne zobowiązania stron;
  • dokumenty potwierdzające niewykonanie zobowiązania – np. wezwania do zapłaty;
  • korespondencja między stronami – w szczególności wiadomości e-mail, SMS-y czy wiadomości przekazywane za pośrednictwem komunikatorów;
  • dokumenty finansowe danego podmiotu – pozwalające ustalić jego sytuację majątkową, płynność finansową, poziom zadłużenia czy problemy z regulowaniem zobowiązań;
  • zeznania świadków – dotyczące m.in. okoliczności zawarcia umowy, przebiegu współpracy czy rozmów prowadzonych między stronami.

Szczególne znaczenie w sprawach o oszustwo ma ustalenie zamiaru sprawcy, który stanowi rozgraniczenie między tym co jest już przestępstwem, a co nim jeszcze nie jest. Nie da się przecież zajrzeć komuś do głowy i bezpośrednio sprawdzić, co rzeczywiście zamierzał w momencie podejmowania określonych działań. Zamiar trzeba więc odtworzyć na podstawie dostępnych dowodów i całokształtu okoliczności sprawy.

6. Wnioski z praktyki – z punktu widzenia prokuratury oraz adwokatury


Granica pomiędzy niewykonaniem umowy a oszustwem bywa bardzo cienka. Z mojej perspektywy – zarówno z doświadczenia po stronie prokuratury, gdzie prowadziłam wiele spraw dotyczących oszustw, jak i obecnie w pracy adwokata, gdzie również zajmuję się tego rodzaju sprawami – jednym z największych problemów jest brak rzetelnej komunikacji między przedsiębiorcami.

Często przedsiębiorca, mając problemy finansowe, unika kontaktu z kontrahentem albo nadal składa zamówienia, licząc, że „może jakoś się uda”. Z drugiej strony kontrahent, który nie otrzymuje zapłaty, czuje się oszukany i sprawa trafia do organów ścigania.

I tu dochodzimy do kwestii zamiaru po stronie potencjalnego sprawcy. Nie da się oczywiście zajrzeć komuś do głowy i sprawdzić, co dokładnie zamierzał. Zamiar sprawcy trzeba odtworzyć na podstawie jego zachowania, komunikacji i całokształtu okoliczności. Liczy się więc nie tylko to, co ktoś twierdzi, że miał na myśli, ale również to, jak jego zachowanie wyglądało z na zewnątrz.

Może się zdarzyć, że ktoś nie miał zamiaru oszukać, ale jego zachowanie obiektywnie mogło na to wskazywać. Możliwa jest też sytuacja odwrotna – zamiar istniał, ale zgromadzone dowody nie pozwalają go jednoznacznie wykazać.

Biznes oczywiście wiąże się z ryzykiem. Nie każda utrata płynności czy niewykonanie umowy jest jednak oszustwem. Kluczowe znaczenie ma uczciwość, transparentność i sposób komunikowania problemów kontrahentowi.


Źródła opracowania:

Opracowanie powstało w oparciu o przepisy prawa, orzecznictwo, literaturę prawniczą oraz doświadczenie zawodowe autora zdobyte zarówno podczas pracy po stronie prokuratury, jak i w wykonywaniu zawodu adwokata.

Orzecznictwo i literatura:

  • M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do art. 278-363 k.k., wyd. V, red. W. Wróbel, A. Zoll, Warszawa 2022, art. 286;
  • wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II AKa 229/15.

Autor: Klaudia Olma

Adwokat przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Krakowie.
Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.
Doświadczenie zawodowe zdobywała w kancelariach prawnych specjalizujących się w prawie gospodarczym, a także w trakcie aplikacji prokuratorskiej i pracy na stanowisku asesora prokuratorskiego.
W swojej praktyce wykorzystuje doświadczenie zdobyte zarówno w reprezentowaniu klientów, jak i podczas pracy w organach ścigania, co pozwala jej spojrzeć na sprawę z różnych perspektyw i kompleksowo ocenić sytuację procesową.

Potrzebujesz pomocy prawnej w sprawie o oszustwo gospodarcze?

Jako adwokat karny specjalizujący się w sprawach o oszustwa gospodarcze, stojąc zarówno po stronie pokrzywdzonych, jak i osób, którym stawiane są tego typu zarzuty, wiem, jak duże znaczenie ma odpowiednie przygotowanie sprawy już na wczesnym etapie.

Jeśli zastanawiasz się nad złożeniem zawiadomienia o oszustwie gospodarczym, albo to Tobie postawiono taki zarzut, skontaktuj się ze mną – wspólnie ocenimy okoliczności sprawy, dostępne dowody i możliwe scenariusze działania.

+48 572 193 342

Kategorie


Tagi


#biznes #błąd medyczny #dochodzenie #kks #klienci indywidualni #kodeks karny #kodeks postępowania karnego #kodeks spółek handlowych #lekarze #okres próby #orzecznictwo #podatek VAT #podejrzany #prawo karne #prawo karne gospodarcze #prawo karne skarbowe #prawo medyczne #spółka z o.o. #warunkowe zawieszenie #zawiadomienie #śledztwo #świadek