🔧 Panel administracyjny - rejestr zgód RODO

Ten panel jest widoczny tylko dla administratorów WordPress.

(Źródło grafiki: AI/Gemini)

W praktyce sądowej zdarzają się przypadki, w których lekarz rozszerza pole operacyjne, nie mając do tego zgody pacjenta. Jednocześnie działa w najlepszej wierze, kierując się przekonaniem, że podejmowane działanie będzie korzystne dla zdrowia pacjenta. Mimo to lekarz może usłyszeć zarzuty karne. Dlaczego?

W tym wpisie omówimy, kiedy lekarz może rozszerzyć zakres operacji bez zgody pacjenta, gdzie przebiega granica tej możliwości oraz jakie konsekwencje może mieć jej przekroczenie.

Spis treści:

  1. Czym jest rozszerzenie pola operacyjnego i jaka jest jego podstawa prawna?
  2. Kiedy lekarz może rozszerzyć zakres operacji bez zgody pacjenta?
  3. Co grozi lekarzowi za rozszerzenie pola operacyjnego bez zgody pacjenta?
  4. Przykład z praktyki: proces ginekologa o ubezpłodnienie pacjentki bez zgody
  5. Podsumowanie: rozszerzenie pola operacyjnego – o czym warto pamiętać?

1. Czym jest rozszerzenie pola operacyjnego i jaka jest jego podstawa prawna?


Zasadą udzielania świadczeń zdrowotnych, w tym wykonywania operacji, jest zgoda pacjenta. Prawo do samostanowienia stanowi wartość nadrzędną i pacjent może świadomie odmówić udzielenia świadczenia zdrowotnego, nawet jeśli wie, że to jedyny sposób na ratowanie jego życia. Lekarz co do zasady nie może działać wbrew jego woli.

Rozszerzenie pola operacyjnego to wykonanie w trakcie operacji czynności, które w teorii nie były objęte udzieloną przez pacjenta zgodą.

Możliwość takiego rozszerzenia pola operacyjnego przewidziana jest w art. 35 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, zgodnie z którym:

Jeżeli w trakcie wykonywania zabiegu operacyjnego albo stosowania metody leczniczej lub diagnostycznej wystąpią okoliczności, których nieuwzględnienie groziłoby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkim uszkodzeniem ciała lub ciężkim rozstrojem zdrowia, a nie ma możliwości niezwłocznie uzyskać zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, lekarz ma prawo, bez uzyskania tej zgody, zmienić zakres zabiegu bądź metody leczenia lub diagnostyki w sposób umożliwiający uwzględnienie tych okoliczności. (…)

Sens i cel tej regulacji opiera się na tym, że w trakcie operacji (i nie tylko, bo mowa jest również o metodzie leczniczej lub diagnostycznej) mogą zdarzyć się nieprzewidziane sytuacje, na które trzeba będzie zareagować. Jednocześnie nie ma czasu na wybudzenie pacjenta i uzyskanie od niego zgody, aby go uratować.

Dobrym przykładem jest pęknięcie śledziony i konieczność jej usunięcia. Czy pacjent wyrażał zgodę przed zabiegiem na usunięcie śledziony? Niekoniecznie, ponieważ zabieg tego nie dotyczył. Czy jest czas na jego wybudzenie, aby uzyskać zgodę? Nie ma. I tutaj właśnie pojawia się możliwość zastosowania art. 35 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty.

2. Kiedy lekarz może rozszerzyć zakres operacji bez zgody pacjenta?


W praktyce bywa, że przepis ten jest źle odczytywany i w każdym przypadku, gdy lekarz widzi medyczne uzasadnienie do dokonania dodatkowych czynności w trakcie operacji, pozostaje w przekonaniu, że może to zrobić.

Przykład: pacjentka jest w trakcie cięcia cesarskiego. Lekarz wie, że kolejna ciąża to ogromne ryzyko dla pacjentki, mogące skutkować nawet jej śmiercią. W trakcie zabiegu podwiązuje pacjentce zatem jajowody.

Czy takie działanie było z medycznego punktu widzenia uzasadnione? Wydaje się, że tak. Skoro przyszła ciąża mogła stanowić zagrożenie, to podwiązanie jajowodów miało przed nim chronić.

Ale czy brak podwiązania jajowodów w trakcie cięcia cesarskiego naraziłby pacjentkę w tym momencie na zagrożenie życia? Nie.

Czy zatem realnie można było po cesarskim cięciu, kiedy pacjentka wydobrzeje, omówić z nią temat, wskazać ryzyka i zalecenia, uzyskać zgodę na podwiązanie jajowodów i wykonać je w późniejszym czasie? Tak.

Właśnie w tym tkwi szczegół – czy uzyskanie zgody jest tak naprawdę możliwe, czy też nie?

Ale po kolei.

Lekarz może rozszerzyć pole operacyjne, gdy:

A. podczas operacji pojawi się sytuacja, której nieuwzględnienie mogłoby poważnie zagrozić życiu lub zdrowiu pacjenta

Coś dzieje się w trakcie operacji i jeśli się na to nie zareaguje, skutkiem dla pacjenta może być śmierć, ciężkie uszkodzenie ciała lub ciężki rozstrój zdrowia. W tym miejscu nie jest określone, jak bliskie ma być to niebezpieczeństwo.

Ale! Jednocześnie musi zaistnieć warunek, że:

B. Nie ma możliwości niezwłocznie uzyskać zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego.

I to jest kluczowe – realnie nie ma możliwości uzyskania zgody w najbliższym możliwym czasie, aby uratować życie lub zdrowie pacjenta.

Nawet jeśli lekarz uznaje, tak jak w przypadku cesarskiego cięcia, że daną czynność można wykonać od razu, przy okazji – to nie można. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w danej sytuacji pacjent może zostać wybudzony i czy można uzyskać od niego świadomą zgodę, nawet jeśli będzie się to wiązało z ponowną narkozą, czy też nie?

Jeżeli któryś z tych warunków nie jest spełniony, nie można rozszerzać pola operacyjnego. 

Dlaczego tak jest?

Z tego, co już wskazałam wcześniej – zgoda jest niemalże świętością. Chociaż nadrzędnym celem lekarza jest ratowanie zdrowia i życia, pacjent ma prawo wybrać metodę leczenia, a także odmówić danego zabiegu, nawet wtedy, gdy wie, że skutkiem będzie śmierć.

Przepis ten jest przewidziany na takie sytuacje, w których nie ma czasu na wybudzenie pacjenta i uzyskanie świadomej zgody, a jednocześnie niekoniecznie dało się przewidzieć, że taka sytuacja wystąpi.

Jest to również powiązane z wymogami dotyczącymi świadomej zgody, a także zakresem informacji przekazywanych pacjentowi. Jest to temat na inną dyskusję, ale na marginesie warto wskazać, że nie powinno się zalewać pacjenta nadmiarem informacji o możliwych ryzykach i powikłaniach, wskazując nawet te, których prawdopodobieństwo wystąpienia jest minimalne.

W związku z tym art. 35 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty przewiduje, że mogą zdarzyć się sytuacje, w których dana czynność nie będzie objęta zgodą pacjenta i będzie konieczna do podjęcia w celu ochrony przed poważnym niebezpieczeństwem dla zdrowia lub życia. Jednocześnie, aby ratowanie zdrowia lub życia było w ogóle możliwe, nie będzie możliwe uzyskanie na to zgody w najbliższym możliwym czasie

3. Co grozi lekarzowi za rozszerzenie pola operacyjnego bez zgody pacjenta?


Spektrum odpowiedzialności lekarza w takiej sytuacji może być szerokie. Lekarz może ponosić odpowiedzialność zawodową, a także odpowiedzialność cywilną, w szczególności w związku z naruszeniem prawa pacjenta do wyrażenia zgody na udzielanie świadczeń zdrowotnych. W zależności od okoliczności może również powstać obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody oraz zapłaty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Przedmiotem rozważań w niniejszym artykule jest jednak przede wszystkim odpowiedzialność karna lekarza. Rozszerzenie pola operacyjnego wbrew obowiązującym przepisom i bez wymaganej zgody pacjenta może bowiem skutkować właśnie odpowiedzialnością karną.

W pierwszej kolejności, w takiej sytuacji lekarz może odpowiadać na podstawie art. 192 § 1 kk, zgodnie z którym:

Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Dlaczego?

Ogólna zasada jest prosta: żeby wykonać świadczenie zdrowotne, w tym operację, lekarz potrzebuje zgody pacjenta. Prawo przewiduje jednak sytuacje, w których lekarz może legalnie działać mimo braku takiej zgody. Jedną z nich określa art. 35 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Kluczowe jest jednak to, że są to sytuacje wyjątkowe i określone w przepisach. Jeżeli lekarz przekroczy granice, które wyznacza prawo, nie może uzasadniać swojego działania wyłącznie tym, że z medycznego punktu widzenia było ono potrzebne, celowe czy korzystne dla pacjenta. Samo medyczne uzasadnienie nie zastępuje zgody pacjenta, jeśli nie zachodziła przesłanka wyznaczona przez prawo, pozwalająca lekarzowi działać bez niej.

W takiej sytuacji, jeżeli pacjent nie wyraził zgody na dane świadczenie, a lekarz nie miał podstawy prawnej do działania bez tej zgody, mamy do czynienia z nielegalnym działaniem bez zgody pacjenta.

Co więcej, możliwa jest również odpowiedzialność za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, które mogą skutkować surowszą odpowiedzialnością karną. Może to mieć miejsce przykładowo, jeżeli w wyniku przeprowadzonego zabiegu dojdzie do uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. Wtedy w grę może wchodzić m.in. odpowiedzialność za tzw. ciężki uszczerbek na zdrowiu:

Art. 156 § 1 kk

Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:

1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,

2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała,

3) wycięcia, infibulacji lub innego trwałego i istotnego okaleczenia żeńskiego narządu płciowego, 

podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20.

lub średni uszczerbek na zdrowiu:

Art. 157 § 1 kk

Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Tutaj pojawia się rozróżnienie istotne z punktu widzenia zakresu odpowiedzialności karnej!

Przekroczenie pola operacji wbrew przepisom, nie musi skutkować odpowiedzialnością za przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu.

Samo nieuzasadnione rozszerzenie pola operacyjnego nie musi bowiem oznaczać, że doszło do ataku na zdrowie pacjenta. Aby mówić o przestępstwie polegającym na spowodowaniu uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, musi dojść do rzeczywistego naruszenia dobra, jakim jest zdrowie. W uproszczeniu: do jakiegoś negatywnego działania na zdrowie, takiego jak jego pogorszenie czy zagrożenie jego pogorszenia. Prawo karne w końcu karze za „złe” zachowania, które mogą nam wszystkim szkodzić albo naruszać nasze prawa czy interesy.

Może więc wystąpić sytuacja, w której lekarz nie miał prawa wykonać dodatkowej czynności bez zgody pacjenta, ponieważ realnie możliwe było uzyskanie tej zgody. Jednocześnie, sama czynność była z medycznego punktu widzenia prawidłowa i zgodna z aktualną wiedzą medyczną, a co więcej korzystna dla pacjenta i polepszająca jego zdrowie. W takim przypadku naruszone zostaje przede wszystkim prawo pacjenta do samostanowienia, a niekoniecznie jego zdrowie.

Z drugiej strony możliwa jest sytuacja bardziej złożona. Chociażby taka, w której lekarz nie tylko nie miał podstaw do działania bez zgody pacjenta, ale dodatkowo podjął określone działanie bez wykonania lub oczekiwania na wyniki badań, które mogły mieć znaczenie dla oceny, czy takie działanie było w ogóle zgodne z aktualną wiedzą medyczną. W takim przypadku sytuacja się komplikuje.

Przykład: lekarz, działając w swoim przekonaniu w najlepszym interesie pacjenta, podczas operacji ,,przy okazji” usuwa narząd, uznając, że znajdujący się w nim guz wygląda na złośliwą zmianę nowotworową. Jednocześnie nie czeka na wynik badania histopatologicznego, a następnie okazuje się, że guz nie był złośliwy i można było uniknąć usunięcia narządu. W tej sytuacji odpowiedzialność za powstały uszczerbek na zdrowiu można jak najbardziej rozważać, bo działanie takie było dla zdrowia pacjenta niekorzystne.

Wniosek

W takich sprawach konieczne jest więc oddzielenie dwóch kwestii: 

  • czy lekarz miał prawo wykonać daną czynność bez zgody pacjenta,
  • oraz czy sama czynność była prawidłowa z punktu widzenia standardów postępowania i aktualnej wiedzy medycznej, a także czy doszło w związku z nią do naruszenia określonego dobra prawnego.

Odpowiedź na każde z tych pytań może prowadzić do zupełnie różnych konsekwencji prawnych.

Ale uwaga: granica bywa bardzo cienka, a zdarza się, że w procesach medycznych pomijana jest kwestia tego, jakie dobro prawne zostało naruszone i czy rzeczywiście doszło do jego naruszenia. Tymczasem jest to niezwykle istotne dla prawidłowej oceny odpowiedzialności lekarza, dlatego w procesach karnych i przy budowaniu linii obrony należy zwrócić szczególną uwagę na tę kwestię.

4. Przykład z praktyki: proces ginekologa o ubezpłodnienie pacjentki bez zgody


W czerwcu tego roku przed Sądem Okręgowym w Poznaniu ruszył proces ginekologa, który podczas operacji usunął pacjentce macicę, jajniki i jajowody.

Więcej o tym TUTAJ. 

Jak to się zaczęło?

Jak wynika z aktu oskarżenia, w kwietniu 2024 r. pacjentka zgłosiła się do szpitala, gdzie stwierdzono u niej podejrzaną zmianę na prawym jajniku. Lekarz usunął prawy jajnik z guzem, ale następnie, nie czekając na wyniki badania histopatologicznego śródoperacyjnego i końcowego, usunął również drugi jajnik, macicę i jajowody.

Co zarzuca się lekarzowi?

Lekarzowi zarzucono spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci utraty zdolności płodzenia, za co grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności. Prokuratura wskazuje również, że ginekolog miał usunąć narządy rozrodcze bez świadomej zgody pacjentki na taki zakres operacji i jego konsekwencje, a także poświadczyć nieprawdę w dokumentacji medycznej.

Jak broni się lekarz?

Lekarz nie przyznaje się do winy. Wskazuje, że kierował się dobrem pacjentki i ochroną jej życia wobec zagrożenia chorobą nowotworową. Podnosi również, że kierował się wynikami badań obrazowych, w szczególności tomografii, która wykazała obecność guza, oraz że cierpienia pacjentki wynikają nie z jego zawinienia, ale z choroby nowotworowej.

Jaki problem tutaj widzę?

Nie mam dostępu do akt tej sprawy, więc z pewnością znajduje się w nich znacznie więcej szczegółów, w tym zwłaszcza dotyczących późniejszych wyników badań histopatologicznych, zasadności medycznej przeprowadzonego zabiegu, a także zarzucanego poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej.

W kontekście możliwości rozszerzenia pola operacyjnego widzę jednak jeden szczególnie istotny problem: czy w tej sytuacji rzeczywiście nie było możliwości uzyskania zgody pacjentki na rozszerzenie zakresu operacji?

To właśnie jest jedna z kluczowych przesłanek zastosowania art. 35 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Nie wystarczy bowiem, że lekarz uważał wykonanie dodatkowych czynności za uzasadnione z medycznego punktu widzenia. Konieczne jest również ustalenie, czy rzeczywiście nie było możliwości niezwłocznego uzyskania zgody pacjentki.

Czy sytuacja była na tyle nagła, że nie było możliwości wybudzenia pacjentki i uzyskania od niej świadomej zgody na tak daleko idącą ingerencję? Czy rzeczywiście konieczne było podjęcie decyzji właśnie w trakcie tego zabiegu, bez możliwości odroczenia jej do czasu uzyskania zgody?

Czas pokaże, jaki zapadnie wyrok w tej sprawie. Jest to jednak dobry przykład problemu, że samo przekonanie lekarza, że określone działanie jest dla pacjenta korzystne, nie oznacza, że nie znajdzie się na celowniku prokuratury.

5. Podsumowanie: Rozszerzenie pola operacyjnego – o czym warto pamiętać?


W pigułce najważniejsze jest to, aby zapamiętać, że:

  • dla legalnego rozszerzenia pola operacyjnego istotne jest to, czy faktycznie nie da się uzyskać zgody pacjenta w najbliższym możliwym czasie, nawet jeśli oznaczałoby to konieczność przeprowadzenia drugiej operacji, aby uchronić go przed niebezpieczeństwem utraty życia lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu albo ciężkim rozstrojem zdrowia,
  • samo działanie dla dobra pacjenta nie uzasadnia rozszerzenia pola operacyjnego – zgoda pacjenta to świętość, a bez niej można działać tylko w określonych przez prawo przypadkach,
  • dla zakresu odpowiedzialności karnej lekarza ma znaczenie ocena, czy dane działanie faktycznie nie było objęte zgodą pacjenta albo czy nie zachodził przypadek, który pozwalał lekarzowi działać bez tej zgody – od tego zależy odpowiedzialność karna z art. 192 § 1 kk,
  • znaczenie ma również to, czy działanie lekarza godziło w życie lub zdrowie pacjenta – od tego może zależeć odpowiedzialność karna za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu.

Autor: Klaudia Olma

Adwokat przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Krakowie.
Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.
Doświadczenie zawodowe zdobywała w kancelariach prawnych specjalizujących się w prawie gospodarczym, a także w trakcie aplikacji prokuratorskiej i pracy na stanowisku asesora prokuratorskiego.
W swojej praktyce wykorzystuje doświadczenie zdobyte zarówno w reprezentowaniu klientów, jak i podczas pracy w organach ścigania, co pozwala jej spojrzeć na sprawę z różnych perspektyw i kompleksowo ocenić sytuację procesową.

Potrzebujesz pomocy prawnej w tym temacie?

Sprawy dotyczące zgody pacjenta i odpowiedzialności lekarza bywają skomplikowane i wymagają wnikliwej analizy dokumentacji, przebiegu zdarzeń i jego skutków. Jeśli chcesz omówić swoją sytuację, zapraszam do kontaktu — porozmawiamy i wspólnie ustalimy, co dalej.

+48 572 193 342

Kategorie


Tagi


#biznes #błąd medyczny #dochodzenie #kks #klienci indywidualni #kodeks karny #kodeks postępowania karnego #kodeks spółek handlowych #lekarze #okres próby #orzecznictwo #podatek VAT #podejrzany #prawo karne #prawo karne gospodarcze #prawo karne skarbowe #prawo medyczne #spółka z o.o. #warunkowe zawieszenie #zawiadomienie #śledztwo #świadek